Tajemnica mojego syna. Dlaczego Carlo Acutis jest uznawany za świętego
Wystaw opinię o produkcie
Kod produktu: 8310
Cechy produktu
Szczegóły produktu
- Wydawnictwo Esprit
- Autor Antonia Salzano Acutis, Paolo Rodari
- Format 145 x 205 mm
- Oprawa broszurowa
- Ilość stron 368
Opis
"Mój syn rozproszył mroki najciemniejszej godziny w moim życiu, złagodził wstrząs spowodowany straszną wieścią. Nie wpadł w przerażenie. Nie pozwolił, żeby owładnął nim lęk. Zamiast tego zwrócił się ku Bogu. I posłał nam uśmiech".
Antonia Salzano Acutis
Jak być matką świętego?
Przed narodzinami syna żyła z dala od Boga. Antonia Salzano Acutis, matka błogosławionego Carla, który swoją wiarą zachwycił i zadziwił świat.
Powstało już wiele biografii i opisujących niezwykłość tego piętnastoletniego chłopca, ale żadna z nich nie poprowadziła nas tak blisko jak świadectwo jego matki. Antonia towarzyszyła swojemu synowi w najtrudniejszych chwilach – w śmiertelnej chorobie. Doświadczała razem z nim bólu i samotności. Jak żyć ze świadomością, że ukochane dziecko umiera? Jak poradzić sobie z tą niewyobrażalną udręką? Jak zaufać Bogu?
Dzisiaj ma odwagę dzielić się historią syna, który nawrócił swoich rodziców i pomimo cierpienia nie utracił radości. Autorka odsłania przed nami tajemnice Carla, dla którego Bóg był w centrum życia aż do końca.
"Carlo uwielbiał te chwile, gdy wszystko zaczynało się od początku. Miał piętnaście lat. Pierwsze dni września nie nastrajały go nostalgicznie. Nie tęsknił za kończącym się latem, raczej wypatrywał tego, co przyszłość miała w zanadrzu. Chciał znów ujrzeć swoich przyjaciół, kolegów ze szkoły, nauczycieli. Pragnął rzucić się w wir życia. Oczekiwanie – to było jedno z tych słów, które opisywały go lepiej niż inne. Wiedział, że każda chwila może przynieść coś nowego, stać się wielką przygodą. (…) Początek roku szkolnego był czasem beztroski. Byłam gotowa na wszystko, naprawdę wszystko, z wyjątkiem tej zawieruchy, która w sposób nieoczekiwany i gwałtowny wstrząsnęła naszym życiem, nagła jak letnia burza. Jak grom z jasnego nieba. W sobotę 30 września Carlo po raz ostatni poszedł do szkoły. Kiedy po lekcjach opuścił szkolne mury, nie przypuszczałam, że jego noga już nigdy tam nie postanie. Sprawy tak się jednak potoczyły".
fragment
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.
Wystaw opinię o produkcie
Wyświetlane są wszystkie opinie (pozytywne i negatywne). Nie weryfikujemy, czy pochodzą one od klientów, którzy kupili dany produkt.